Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 29 2017

chciałam być a ty swoim bywaniem rozgoniłeś wszelkie pragnienia wspólnych niebytów w łóżku wymazuję cię z serca i nawet nie płaczę po nocach doskonale ci idzie to odkochiwanie mnie w sobie choć już z rozkochiwaniem nie miałeś kłopotu kochanie z tych planów wspólnych wycieczek w kosmos zostały nam tylko wycieczki do supermarketu
okropny mam ostatnio żal do świata. chodzi za mną od jakiegoś czasu jedno podstawowe pragnienie, którego w żaden sposób spełnić nie dam rady. budzi to we mnie taką frustrację, że aż sama ze sobą wytrzymać już nie mogę. no bo, powiedz mi proszę, co mam zrobić, by móc cofnąć czas? cofnij mi go o rok, a już nigdy o nic cię nie poproszę.
Jeśli ci powiem, nie poradzisz sobie z tym, a ja nie dam rady sobie poradzić z tą twoją niemocą, więc plotę różne głupoty, byle tylko nie wydało się, że ukrywam coś tak istotnego.
Powiedziałam Ci kiedyś, że ze złamanym sercem da się żyć, że trzeba swoje odleżeć, a potem wstać z łóżka i udawać, że wszystko jest dobrze, aż rzeczywiście takie zacznie być. Dziś, po kilku tygodniach udawania, muszę Cię przeprosić i przyznać, że się myliłam. Ta pustka chyba nigdy się niczym już nie zapełni. Jeszcze się nie zdarzyło bym widziała tak mało sensu w codziennych czynnościach, a najprostsze interakcje z ludźmi kosztowały mnie tyle energii. Wiesz, wydawało mi się, że wystarczy być silną, a to wszystko po prostu minie. Tyle, że całe pokłady mojej siły się już wyczerpały, a mnie nie minęło zupełnie nic. Nie mam już siły tak funkcjonować.

May 20 2017

zaspałam dzisiaj na wschód słońca
ale wiecie co?
jutro będzie następny
potrzebuję inspiracji, dlatego potrzebuję kogoś kochać 
pobudka

oczy otwarte pierwsze
myśli chwilę jeszcze
śpią
ułamki sekundy miną nim
odkryją
że słońce że dzień że żyją
a tak blisko było

ciemność zbyt blada
najwidoczniej
by móc być tą najciemniejszą
[myślenie błędne]

a z resztą

ósma pięć
jeszcze się zdrzemnę 

May 06 2017

jestem inteligentny
jestem elokwentny 
na wszystkie pytania
mam gotową odpowiedź

:nie wiem
Lubię czytać i pić kawę sama.
Lubię jeździć sama autobusem i wracać sama do domu. Mogę wtedy wszystko przemyśleć i puścić wodzę fantazji. Lubię jeść i słuchać muzyki sama.
Ale w momencie gdy widzę matkę z dzieckiem, dziewczynę ze swoim ukochanym, albo dwie śmiejące się przyjaciółki zdaję sobie sprawę, że choć lubię być sama, nie mam ochoty być samotna.

 
 
nie wiem dlaczego
rozdzieram się 
dla innych wiedząc
że zszywanie się 
potem
tak bardzo boli

 
nawet po zranieniu
stracie 
bólu
zerwaniu
twoje ciało jest nadal
tym jedynym
pod którym chcę
być rozebrana
 
 
jeśli
on nie może się powstrzymać 
i poniża inne kobiety
za ich plecami
jeśli na środku jego języka
tkwi jad
mógłby cię trzymać
na kolanach i być delikatny
jak miód
ten mężczyzna mógłby cię karmić cukrem i skąpać cię w wodzie różanej
a mimo to nie stałby się
słodki

jeśli chcesz się dowiedzieć jakim jest mężczyzną 
ilekroć mówisz 
swojej córce
że krzyczysz na nią
z miłości
uczysz ją mylić
złość z dobrocią
co wydaje się dobrym pomysłem
dopóki nie dorośnie i nie zacznie
ufać krzywdzącym ją mężczyznom
dlatego że tak bardzo
przypominają ciebie

do ojców córek

 
Potrafisz wyobrazić sobie, że zamiast ciepłej bluzy zakładasz białą koszulę a na nią marynarkę?
że zamiast luźnych dresów ubierasz eleganckie spodnie?
że zamiast iść na spotkanie ze mną, idziesz na mój pogrzeb?
Potrafisz?
nie możesz odejść 
i nadal mnie mieć
nie potrafię istnieć 
w dwóch miejscach jednocześnie

gdy pytasz czy możemy zostać przyjaciółmi 

 
-nie jestem tak szczęśliwa, jaką udaję.
- to dlaczego udajesz?- zapytał
Spuściłam głowę wpatrując się na własne buty.
-bo udawanie szczęścia to niemal jego odczuwanie
przynajmniej póki nie przypomnisz sobie, że to tylko pozory. Wtedy jest smutno. Naprawdę smutno. Bo noszenie na co dzień maski jest bardzo trudne. A po jakimś czasie jesteś trochę przestraszony, bo maska staje się twoją częścią. 
 
gratuluję
udało ci się sprawić
że nikomu nie ufam
i w nic nie wierzę
jesteś z siebie dumny?
 
gdy jesteś załamana
a on cię zostawił
nie pytaj
czy dawałaś mu
wystarczająco dużo
problem polegał na tym
że dawałaś mu tak dużo
że nie był w stanie tego unieść 
 
gdy matka i mówi że zasługuję na lepszego
z przyzwyczajenia zrywam się żeby cię bronić 

on nadal mnie kocha. krzyczę 

spogląda na mnie oczami w których widać klęskę 
tak jak rodzic spogląda na dziecko
gdy wie że bólu tego rodzaju
nawet on nie potrafi ukoić 
i mówi

nie obchodzi mnie czy cię kocha
skoro za cholerę nie potrafi tego okazać 
jestem pewna, że o tobie zapomniałam, tak bardzo, że w niektóre poranki budzę się i z uśmiechem na twarzy i złożonymi rękami dziękując wszechświatu, że cię ze mnie wyciągnął. Dzięki Bogu, wołam. Dzięki Bogu, że odszedłeś, nie byłabym imperium którym dzisiaj jestem gdybyś został.

a jednak.

są noce gdy wyobrażam sobie co mogłabym zrobić gdybyś się zjawił, gdybyś wszedł do pokoju w tej właśnie sekundzie wszystkie okropne rzeczy które kiedykolwiek zrobiłeś wyleciałyby przez najbliższe okno i cała miłość znowu by wezbrała. wylałaby mi się przez oczy jakby w ogóle mnie nie opuściła. jakby ćwiczyła się w milczeniu tak długo tylko po to żeby głośno witać cię z powrotem. czy ktoś może to wytłumaczyć, że nawet gdy miłość odchodzi, to nie odchodzi, że nawet gdy zupełnie o tobie zapomniałam, tak beznadziejnie do ciebie wracam
 
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl