Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

October 25 2018

Nie ma co się czarować. Część ludzi żyje w pustych związkach, w których brakuje miłości. Poznają się, spotykają, później decydują się sformalizować tę relację albo i nie. I tak po prostu trwają. Bo tak łatwiej, wygodniej, miło i czasem przytulnie. Seks, wspólną wycieczkę czy podarowany prezent albo ścięte kwiaty - uważają za najwyższy przejaw okazania uczuć. Nie wiedząc nawet czym te uczucia są. Nie czując nic więcej poza przywiązaniem i ogromną potrzebą ochrony przed samotnością. Codzienne kłótnie, wyimaginowane katastrofy, które biorą się z poczucia braku pewności, że to co robią ma sens i brak prawidłowej komunikacji, doprowadza często zupełnie do rozluźnienia więzi. Ale co gorsze - ci ludzie nadal w tym trwają. Boją się zakończyć coś, czego koniec i tak jest nieuchronny. Często patrzą ze zdumieniem na filmy czy książki - mówią: "taka miłość się nie zdarza". To bardzo wygodne myślenie. Bo jeśli im się nie zdarzyło, to jakże mogłoby się zdarzyć komuś innemu? Absolutnie to niemożliwe. Jako ludzie mamy niestety mocną tendencję wątpić w to, czego sami nie przeżyliśmy. I jestem tu daleka od oceny kogokolwiek, tak po prostu jest. Oczywiście, że często media czy sztuka serwuje nam mocno wyidealizowany obraz związku. Często zupełnie oderwany od rzeczywistości. Zazwyczaj królują w takich aspektach początki miłości romantycznej czyli po prostu zakochanie, gdzie ludzie szaleją nabuzowani neuroprzekaźnikami. Ale miłość się "zdarza". Napiszę nawet więcej. Miłość jest w każdym z nas. Miłość do świata, siebie, do innych istot. To temat - rzeka. Niemniej jednak skupmy się na miłości romantycznej, pomiędzy dwojgiem ludźmi. Mimo, że rodzimy się już z predyspozycją do tego, żeby kochać - nie każdy ma odwagę odnaleźć osobę, która tę miłość w pełni będzie potrafiła w nim rozbudzić. Od nastoletnich lat ludzie czują presję "bycia w związku". I ta presja towarzyszy im przez długie lata. W najgorszych przypadkach przez całe życia. Tłumacząc swoje nieudane relacje tym, ze "kobiety takie są" czy "wszyscy mężczyźni tak mają". Nieprawda. To, że Twoja partnerka jest akurat taka, albo Twój partner ma takie czy inne cechy - nie znaczy, że mamy prawo generalizować i wrzucać wszystkich do jednego worka. Tu znowu pojawia się temat wygody i obawa przed spojrzeniem prawdzie w oczy. Obawa przed zagłębieniem się w sobie i odszukaniem odpowiedzi na pytanie: "czego tak naprawdę chcę?". Niektórzy ludzie zadowalają się relacją, która nie jest dla nich, blokują serce przed właściwą osobą, przed kimś, z kim mogliby być szczęśliwi. Tak bardzo boją się samotności, że wiążą się z kimś, kto w żaden sposób z nimi nie rezonuje. Czekają, że może "trafi się" ktoś lepszy i przeskoczą sobie wtedy beztrosko z jednego kwiatka na drugi. To tak nie działa. Często trzeba pobyć jakiś czas samemu, żeby zrozumieć czego się chce. Czego się w związku potrzebuje. Jaka osoba będzie dla nas odpowiednia. Z kim będziemy mogli być szczęśliwi. Z kim jesteśmy w stanie zbudować związek oparty na miłości, przyjaźni i namiętności. Żeby kochać naprawdę - trzeba być odważnym. Dajemy drugiemu człowiekowi siebie bezwarunkowo. W miłości nie ma miejsca na zabezpieczenia. Nie ma miejsca na "kocham cię, ale...". To co jest prawdziwe nie stawia warunków. Albo kogoś kochamy albo nie. Bo kiedy minie cała ta bajka, kiedy odsłonią się wady drugiego człowieka, kiedy pojawi się w życiu jakaś tragedia, to ile związków jest w stanie dalej przetrwać? Ile osób jest w stanie kochać pomimo wszystkiemu i wszystkiemu wbrew? Okazuje się, że choroba, utrata pracy, wypadek czy inne, niosące za sobą negatywne emocje wydarzenie są w stanie rozwalić wszystko jak domek z kart. Naprawdę? Prawdziwa miłość może ulec destrukcji z takiego powodu? Nie sądzę. Zatem nie warto tracić czasu na zabawę kartami. Związek to nie przetarg. To nie kalkulacja kto i ile może mi dać. Prawdziwy związek sięga dużo, dużo głębiej. To bezwarunkowa miłość i szacunek. Pewność, że jest się razem na dobre i złe. Połączenie duchowe, którego nie są w stanie zniszczyć czynniki zewnętrzne. I tysiące osób może mi mówić, że "miłości nie ma" albo "miłość, o jakiej piszesz się nie zdarza". Ja wiem co czuję i co zdarzyło się mi. I jestem równie pewna tego, że każdy może tego doświadczyć, jeśli tylko wyjdzie poza swoją strefę komfortu i pozbędzie się strachu przed pokochaniem drugiej istoty. Całkowicie i w pełni. Takiej, jaka ona jest.

September 18 2018

Możesz żyć w piekle Najważniejsze żebyś nie stał się diabłem.
Kiedyś Panie po rozstaniach płakały. Dzisiaj jedzą słodycze i piją drogie wina. Są silne, niezależne i pewne siebie. A jeśli lecą im łzy to ze szczęścia albo dlatego że wiatr mocno wieje. Tylko dlatego.

September 13 2018

0983 1add 500
Reposted from4777727772 4777727772 viamarcinmarcin marcinmarcin
1564 9d37 500
Reposted fromnyaako nyaako viamarcinmarcin marcinmarcin
7364 9226 500
Reposted fromseaweed seaweed viamarcinmarcin marcinmarcin
3478 fc27
Karma
Reposted fromelentarie elentarie viahausofabsurd hausofabsurd
Ciągle się przemieszczam, uciekam przed słońcem i deszczem. Jeżdżę, nie wiem kiedy skończę nareszcie. Gdzie mieszkam? Gdzieś tam, w jakimś mieście, jak królewna śnieżka, za siedmioma, w swoim królestwie. 
Towarzysze! 
Wielkie mamy problemy,
lecz mimo to...
Przeżyjemy! 
9070 e704 500
Reposted frompiehus piehus viajankanty jankanty
1334 1d31
Reposted fromndmyth ndmyth viaanewryzm anewryzm
6832 1fd2 500
Reposted frombudas budas viaanewryzm anewryzm
zasady faceta

Mówi się, że facet musi
wybudować dom, spłodzić 
dziecko i posadzić drzewo

Ja myślę,że prawdziwy facet
musi się po prostu zakochać
i tego nie spierdolić
jestem muzeum pełnym dzieł sztuki
ale zamknąłeś oczy
czekasz na kogoś
kto nie ma zamiaru wrócić
czyli
żyjesz swoim życiem
z nadzieją że ktoś odkryje
że nie może żyć swoim bez ciebie

takie odkrycia się nie zdarzają
nie chcę cię po to
żebyś wypełniał moje puste części
sama chcę być pełna
chcę być kompletna
żeby móc rozświetlić całe miasto
a potem
chcę cię mieć
dlatego że we dwoje
moglibyśmy je podpalić

nie rozróżniam już
czy dajesz mi bukiet róż
czy nóż
wysadzony diamentami, 
którymi chlastasz mi dłonie
bowiem ilekroć ich dotkniesz, 
są poranione 
a ty tak pięknie umiesz
zdobić bronie
jakby nie śmierć niosły
a grały symfonię 
nie patrzę w lustro

od kiedy moje odbicie ze mnie
bezczelnie drwi
szepcze ledwo słyszalnie
przecież to nie ty
i mgłą się zakrywa jak kołdrą
oczy masz ładne,
ale duszę ułomną
przypadkowi przychodnie

na deptaku się minęliśmy ostatnio
pamiętasz?
przypadkiem twoje ramie
otarło się o moje
a ty rzucając szybkim
przepraszam
namieszałeś mi w głowie
bo nie wiem teraz
przepraszałeś za szturchnięcie 
czy za to że jeszcze rok temu
byłeś mi czymś więcej niż sercem

nieważne wybaczam
a gdyby pan miał opisać
ludzi współczesnych
w trzech słowach?

niech mi pani wierzy
wystarczy słówko je-
dno.
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl